Menu

Niezależny outsider ...

"Prawdziwymi zwycięzcami są ci, którzy pokonują trudności dnia codziennego."

Wyzwanie dla silniejszego...

robwier

Najlepszy w wadze półciężkiej wyzwał na pojedynek czempiona najcięższej kategorii. Ten podjął rękawicę, i wkrótce T. Narkun zawalczy z P. De Friesem. Ich potyczka wyłoni bezdyskusyjnego mistrza wszechwag organizacji KSW … 
To oczywiście nie pierwszy przypadek w sportach walki, że zawodnik z niższej kategorii chce spróbować swych sił w starciu z mocniejszym, przynajmniej teoretycznie, rywalem. Czasem taki ” Dawid ” pokonywał przysłowiowego Goliata. Ale też zdarzało się, że wycieczka na nowe, wagowe terytorium – kończyła się dla śmiałka bolesną porażką…
Wiele lat temu mistrzem świata w wadze półciężkiej był Bob Foster. Wysoki Amerykanin zdecydowanie przewyższał umiejętnościami swoich ringowych oponentów. Do tego stopnia, że w pewnym momencie mało kto miał ochotę z nim walczyć. Toteż bokser wyzwał na pojedynek czempiona królewskiej kategorii, słynnego J.Fraziera. Foster liczył, że jego szybkość i technika będą poważnymi atutami w tej potyczce. Tak się jednak nie stało, a bój dwóch mistrzów był bardzo jednostronny. Dużo silniejszy fizycznie Frazier zdecydowanie przeważał, i już w 2 starciu znokautował lżejszego rywala. Po szybkim laniu Foster wrócił do swojej wagi, gdzie nadal był najlepszy. Po jakimś jednak czasie ponownie spróbował zaistnieć wśród tych najpotężniejszych, ale znowu bez powodzenia. Bo tym razem jego katem okazał się M. Ali…
Ray Sugar Leonard był wspaniałym pięściarzem. Bajeczny wręcz technik, o fenomenalnej pracy nóg, walczył niezwykle widowiskowo i efektownie. Bezdyskusyjnie zdominował wagę półśrednią. Wracając po kontuzji rzucił wyzwanie M. Haglerowi, siłaczowi rządzącemu od wielu lat w kategorii średniej. Pojedynek błyskotliwego technika z wielkim mocarzem nie zawiódł oczekiwań kibiców. Po 12 rundach boksu na najwyższym światowym poziomie, sędziowie wypunktowali zwycięstwo Leonarda. Niezadowolony z wyniku Hagler zakończył sportową karierę, zaś rozochocony Ray poszedł jeszcze wagę wyżej, i … zdobył kolejny mistrzowski tytuł !
Evander Holyfield demolował kolejnych oponentów w kategorii cruiser. Był w niej niekwestionowanym czempionem, i nie było widać na horyzoncie nikogo, kto mógłby mu zagrozić. Odważny wojownik postanowił więc poszukać nowych wyzwań, już w wadze ciężkiej. Solidnie przybrał na masie mięśniowej, i ruszył na podbój królewskiej kategorii. Dzielnie stawał przeciw potężniejszym, a nieraz i silniejszym oponentom, osiągając wiele sukcesów. Niezapomniane potyczki Holyfielda z Bowe, Lewisem czy Tysonem na stałe przeszły do historii boksu. A on sam przez wielu fachowców uważany jest za jednego z najlepszych pięściarzy, nie tylko ostatnich lat…
Kaoklai Kaennorsing był mistrzem boksu tajskiego. Zdobywał w nim najwyższe laury, lecz dużo większe zaszczyty ( i pieniądze ) były udziałem wojowników w kick-bokserskiej organizacji K- 1. Taj, sam ważąc ok.80 kg, rzucił wyzwanie tym ponad 100 kg olbrzymom. W jednej z pierwszych poważnych walk stanął naprzeciw mocarnego Mighty Mo. Amerykański siłacz większość swych oponentów nokautował, i to samo zamierzał uczynić z mniejszym i drobniejszym Kaoklaiem. Jednak w pewnym momencie zainkasował potężne kopnięcie w głowę ( a konkretnie – piszczelem w … szczękę ), które efektownie zakończyło ich krótką potyczkę! Kaennorsing w sumie wielkich sukcesów w K-1 nie odniósł, choć pokonał kilku liczących się zawodników, a jego zmagania z olbrzymami zawsze dostarczały widzom sporo emocji.
Na takie też liczą kibice mieszanych sztuk walki w potyczce dwóch aktualnych mistrzów KSW. Zobaczymy, czy Narkun i De Fries – spełnią te oczekiwania…

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • kuternoga85

    no wlasnie silniejszych powinno sie wyzywac;]

© Niezależny outsider ...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci