Menu

Niezależny outsider ...

"Prawdziwymi zwycięzcami są ci, którzy pokonują trudności dnia codziennego."

Niepokonani...

robwier

Rosjanin D. Bivol obronił tytuł mistrza świata wagi półciężkiej, bezdyskusyjnie pokonując dysponującego mocnym ciosem Amerykanina J. Smitha. Zwycięzca wciąż jest niepokonany na zawodowym ringu. W profesjonalnym boksie niewielu było uznanych wojowników, którzy przez całą karierę nie znaleźli pogromcy. Bo przegrywali przecież najwięksi ( nie tylko wzrostem ), jak bracia Kliczko, L.Lewis bądź E.Holyfield, a wcześniej R. Leonard, M.Hagler czy nawet M. Ali. Jednak zdarzało się, że jakiś zawodnik zakończył długoletnią przygodę z pięściarstwem, nie zaznając w niej porażki. Ostatni taki głośny przykład to F. Mayweather. Tego geniusza boksu defensywnego nikt nie pokonał między linami ringu, choć w kilku przypadkach decyzje sędziowskie budziły spore kontrowersje. Ale oficjalnie Mayweather nie znalazł pogromcy, a mimo niezbyt porywającego stylu walki – jego potyczki cieszyły się sporym zainteresowaniem. Bo każdy chciał zobaczyć, kiedy Floyd w końcu przegra. Jak się okazało – bezskutecznie.
Innym czempionem, który wycofał się niepokonany, był Rocky Marciano. Ten niewysoki, ale obdarzony potężnym ciosem pięściarz, był mistrzem wszechwag w latach 50- tych. Co prawda wielu znawców tematu twierdzi, że Marciano trafił na słabszy okres w wadze ciężkiej, bo świetny J. Louis najlepsze lata miał już za sobą, a potężny S. Liston nie prezentował jeszcze światowej klasy ( częściej przebywając wtedy za kratkami niż na wolności ), ale fakt pozostaje faktem. Marciano był niepokonanym czempionem, z nikim na zawodowym ringu nie przegrał. I po dziś dzień, żaden z mistrzów najcięższej kategorii wagowej, nie był w stanie powtórzyć tego wyczynu.
Pogromcy w profesjonalnym boksie nie znalazł także Węgier L. Papp. W pięściarstwie amatorskim zdobył wszelkie możliwe zaszczyty, więc pozwolono mu przejść na zawodowstwo. Miało to miejsce kilkadziesiąt lat temu, i był to wówczas prawdziwy ewenement w tzw. krajach socjalistycznych. Papp, mimo podeszłego jak na boksera wieku, nie miał sobie równych w Europie. Niestety, nie udało mu się doprowadzić do potyczki o pas mistrza świata, i ostatecznie wycofał się jako niepokonany czempion Starego Kontynentu.
Nikt w ringu nie pobił także Lee Canalito. Amerykanin włoskiego pochodzenia walczył w wadze ciężkiej, na przełomie lat 70- tych i 80- tych zeszłego stulecia. Pokonał przeszło 20 rywali, ale próżno szukać wśród nich znanych pięściarskich postaci. Większą ” sławę ” zyskał Canalito w filmie, bo zagrał jedną z głównych ról w obrazie ” Paradise Alley „, u boku samego S. Stallone. Ten ostatni został także menadżerem pięściarza, ale sukcesu, na miarę filmowego ” Rocky’ego „, panowie wspólnie nie osiągnęli …
Pozostając niepokonanym zszedł z bokserskiego ringu również i Polak – M. Piotrowski. Wielokrotny mistrz świata w kick-boxingu zamienił w pewnym momencie kariery długie spodnie dresowe na krótkie spodenki. Stoczył ponad 20 zwycięskich pojedynków, i choć na jego drodze nie stawali wybitni mocarze pięści, to seria ta dała mu szansę zaboksowania o światowy tytuł w wadze półciężkiej. Niestety, ostatecznie ze względów zdrowotnych Piotrowski do takiej walki nie stanął, kończąc jednak pięściarską karierę z zerem po stronie porażek…
Zobaczymy, czy podobnej sztuki dokona Bivol. Choć zadanie przed nim niełatwe, bo zarówno w jego kategorii wagowej, jak i tych z nią sąsiadujących – nie brakuje niebezpiecznych rywali. Gotowych (?) odebrać rosyjskiemu czempionowi nie tylko koronę mistrza, ale i miano niepokonanego, ringowego wojownika…

© Niezależny outsider ...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci