Menu

Niezależny outsider ...

"Prawdziwymi zwycięzcami są ci, którzy pokonują trudności dnia codziennego."

Pożegnania Wojowników ...

robwier

W ostatnich dniach odeszło dwóch Wielkich Wojowników sportów walki : Kevin Randleman i Wiesław Rudkowski.
Amerykanin ( rocznik 1971 ) zmarł z powodu niewydolności serca, w szpitalu, do którego trafił z zapaleniem płuc. Jakże wyniszczony musiał mieć organizm, skoro odszedł w wieku, w jakim wielu dopiero rozpoczyna nowy etap w swoim życiu ...
Randleman, zwany " Monsterem ", był jednym z pionierów mieszanych sztuk walki, jakie znamy obecnie. W młodości z sukcesami trenował zapasy, i umiejętności wówczas nabyte dały mu solidne podstawy do późniejszych walk w MMA. A stoczył ich sporo, bo mierzył swe siły z najlepszymi wojownikami swoich czasów. Potrafił pokonać mi.in. tak znanych fighterów, jak P. Rizzo, M. Rua czy " Crocop " Filipović. W swojej karierze był mistrzem wagi ciężkiej UFC, bił się też dla potężnej niegdyś japońskiej organizacji Pride. Świetne przygotowanie pod względem fizycznym, duża siła, szybkość przeprowadzanych akcji i spore umiejętności zapaśnicze sprawiały, że w swoim najlepszym okresie był groźny dla najlepszych. Jak choćby dla Rosjanina F. Emalianenki, z którym stoczył pamiętny bój w 2004 r. Randleman wykonał w pewnym momencie niesamowitą akcję - chwycił rywala zza pleców w pół, po czym wyprowadził rzut rodem z wrestlingu - przerzucając oponenta za siebie ! Upadek słynnego Fedora wyglądał bardzo groźnie - można było odnieść wrażenie, że uszkodził sobie kark. Komentujący walkę, były mistrz B. Rutten stwierdził poźniej, że miał duże obawy, czy nie jest świadkiem ... śmierci na ringu. Nic takiego jednak nie nastąpiło, a Rosjanin - w bliżej niewyjaśniony sposób - zdołał przetrwać niebezpieczną sytuację, by po chwili ... poddać Amerykanina ! Emalianenko potwierdził wówczas swoją wielką klasę, choć słowa uznania za pojedynek należały się także pokonanemu Randlemanowi.
Inną walką w wykonaniu Monstera, która na długo zapadła kibicom w pamięci - była potyczka z Chorwatem Filipovicem. Ten ostatni, zwany Crocopem, był w 2004r. wschodzącą gwiazdą światowego MMA. Rozbijał jednego rywala za drugim, o sile jego kopnięć mówiono, że prawa noga wysyła rywali do szpitala, a lewa - na cmentarz. Doskonały również boksersko Chorwat zdawał się być znacznym faworytem w starciu z Randlemanem. A jeśli ten miałby mu zagrozić - to raczej nie w stójce ...Ale, jak to w sporcie bywa - oczekiwania ekspertów nie sprawdziły się. Kevin w pewnym momencie walki wystrzelił potężnym lewym sierpowym na głowę rywala, po którym Crocop ciężko padł na matę. Randleman doskoczył do Chorwata, i zadał jeszcze kilka uderzeń, po których sędzia przerwał pojedynek, ogłaszając wygraną Amerykanina przed czasem ! Sensacja i wielki sukces Kevina stały się faktem. Jako ciekawostkę warto dodać, że w rewanżowej potyczce uległ on Filipovicovi - w płaszczyźnie grapplerskiej ( duszenie gilotynowe ), w której z kolei teoretycznie zdawał się być dużo lepszy ...
Końcowe lata sportowej kariery nie były dla Randlemana zbyt udane,  przegrał ostatnie 4 walki. Od roku 2011 nie oglądaliśmy go już na sportowych arenach, a teraz ta smutna wiadomość ... Na zawsze jednak pozostanie w pamięci kibiców mieszanych sztuk walki, jako wspaniały atleta i nieustraszony Wojownik ...
Podobnie jak Wiesław Rudkowski w sercach fanów pięściarstwa. Ten wybitny i utytułowany sportowiec zmarł dzisiaj, po ciężkiej chorobie. Urodzony w 1946 roku, był jedną z ostatnich - Wielkich Postaci naszej szkoły boksu. Wspaniały technik, o dobrych warunkach fizycznych, obdarzony mocnym ciosem. Wielokrotny medalista największych międzynarodowych imprez ( mistrzostwa Europy i igrzyska olimpijskie ), zaś w ilości zdobytych tytułów indywidualnego mistrza Polski ustępujący chyba tylko legendarnemu Z. Pietrzykowskiemu. Olbrzymi talent, który według fachowców - boksując w dzisiejszych czasach byłby długoletnim mistrzem świata zawodowców. Prawdziwy " człowiek boksu ", bo po zakończeniu kariery zawodniczej został trenerem, prowadząc m.in. naszą kadrę pięściarską. Teraz podstaw szlachetnej sztuki samoobrony, czyli szermierki na pięści - uczy pewnie tam , gdzie został wezwany ...
Cześć Jego Pamięci ...

© Niezależny outsider ...
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci